Rosnące ceny ropy mogą stanowić problem - Export Magazyn - Wszystko o eksporcie - www.exportmagazyn.pl

Rosnące ceny ropy mogą stanowić problem

Autor: Krzysztof Pawlak 19.04.2018
źródło: pixabay.com
Ten tydzień na rynkach przebiega w dość spokojnej atmosferze. Nieco ucichły tematy związane z wojną handlową i praktycznie już nikt nie pamięta o konflikcie w Syrii i zbrojnej interwencji USA. Teoretycznie więc klimat na rynkach powinien służyć apetytowi na ryzyko. Ale do końca tak nie jest. Senny handel odbywa się gdzieś pośrodku, a sentyment na rynkach jest umiarkowany.

Na chwilę też inwestorzy wrócili do analizowania prezentowanych danych, które w poprzednich dniach raczej schodziły na boczny tor. Podczas gdy na EUR/USD dzieje się niewiele i handle oscyluje w wąskim paśmie wahań, sporo się dzieje na funcie brytyjskim.

Pochopne reakcje na funcie

Bez wątpienia ten tydzień nie jest udany dla brytyjskiej waluty. Obóz byków w ostatnich tygodniach, grających na umocnienie funta opierał swoje argumenty przede wszystkim na tym, że Bank Anglii w maju podwyższy stopy procentowe. Prezentowane w tym tygodniu dane jednak poddały w wątpliwość tę kwestię. Szczególnie rozczarowała inflacja CPI ale i dzisiejsze dane o sprzedaży detalicznej. Trzeba jednak wskazać na jedną rzecz. Warunki pogodowe, przedłużająca się zima nie sprzyjały, a więc sprzedaż wiosenna nie ruszyła aż tak mocno jak w poprzednim roku, wynik więc w ujęciu rocznym niejako musiał być słaby. Z pewnością BoE zwróci na ten jednorazowy czynnik uwagę więc ostatnia wyprzedaż funta mogła być nieco nad wyraz. Skreślenie podwyżki stóp w maju już teraz można uznać za przedwczesne.

Droższa ropa=wyższa inflacja

Odbiegając nieco od głównych walut, w tym tygodniu zwraca uwagę inwestorów drożejąca ropa naftowa. Ten surowiec i jego cena jest bardzo ważny dla gospodarki. Można powiedzieć, że jej tania cena pozwoliła takim krajom jak Chiny czy Japonia odbudować koniunkturę. Bez wątpienia odpowiadała też w ostatnich dwóch latach za niskie tempo inflacji. Teraz gdy jesteśmy już blisko poziomu 70 dolarów za cenę baryłki Brent może się okazać, że w dość szybkim tempie zobaczymy presję na wzrost cen.

Czy Stany pozwolą dalej rosnąc cenie czarnego złota?

Ta kwestia może być ryzykiem dla rynków. Które przyzwyczaiły się nieco do taniego pieniądza, który w obliczu rosnącej inflacji może się szybko skończyć. Banki centralne będą zmuszone szybciej reagować i podnosić stopy procentowe. Mówi się, że choćby Arabia Saudyjska chciała by doprowadzić do poziomu 80-100 dolarów za baryłkę. Wydaje się jednak, że klucz do całej sprawy mają Amerykanie i to od nich będzi zależeć w, którą stronę cena podąży. A bez wątpienia USA nie zależy by miało dojść do kolejnego kryzysu a co ważniejsze zahamowania światowego wzrostu.

Brak punktów zapalnych

Dzisiejsze kalendarium do końca dnia jest już niemal puste. Warto jedynie zwrócić uwagę na wskaźnik przemysłowy Fed z Filadelfii o 14.30. Poza tym wystąpienia dwóch członków Fed ale nie ma się co spodziewać zaskakujących słów.
Źródło: Walutomat.pl

Udostępnij:
Tweet LinkedIn
Nie przegap ważnych Wiadomości!

Zapisz się na nasz newsletter:

Warto być na bieżąco!
Reklama

Zobacz także

Dyplomacja gospodarcza

PAIH, czyli polska dyplomacja gospodarcza w natarciu

Finanse w eksporcie

Ograniczanie ryzyka w transakcjach zagranicznych

Dyplomacja gospodarcza

Dyplomacja skutecznym wsparciem dla eksporterów

Prawo w eksporcie

Wymogi prawne umowy w handlu międzynarodowym

Dyplomacja gospodarcza

Meksyk. Nowa szansa dla polskich firm.

Reklama




Reklama